Subscribe:

środa, 5 czerwca 2013

Pamiętnik #1

Postanowiłam, że blog będzie pisany w formie pamiętnika. Niektóre posty będą po prostu opowiadać o moim życiu...


Zaczynamy...

Dziś 05.06.2013r. miałam dość dziwny dzień...
Wstałam rano - 6:00, umyłam zęby, twarz, ogółem zbierałam się do szkoły, po czym do niej poszłam. Okazało się, że nie mamy pierwszej godziny co bardzo mnie uszczęśliwiło, ponieważ rzadko kiedy możemy chodzić bezczynnie po całej szkole. 1 był W-F, później j. polski, j. rosyjski, religia, j. angielski (miała być też przyroda, ale jak mówiłam - nie było pani). Na W-F'ie dostałam 5- za durny wieloskok, właściwie to ja jedyna dostałam 5-, inni 4, 4+/- więc ogółem było spoko. Na j. polskim śpiewaliśmy xD, tzn. śpiewał kolega, bo pani mu kazała za karę... Przez to śpiewanie minęła cała godz. lekcyjna (na szczęście!), na j. rosyjskim głównie mówiliśmy o rosyjskich pytaniach głównych i... o wakacjach/czasie wolnym. Na religii ksiądz zadawał pytania na aktywność (jutro CHYBA pyta mnie! O ile nie mam oceny z aktywności, lecz myślę, że mam ;)).
J. angielski - cała klasa powiedziała, że nie mamy, więc wszyscy poszliśmy do domu, tylko chłopcy zostali bo zawody mieli, w ostatniej chwili słyszymy - "CZEEEKAJCIEEEE!!! JEST ANGIELSKI!!!!" :D, kolega biegnąc za nami mało co pod samochód nie wpadł, zaś Piotrek wziął pierwszy-lepszy rower, nie wiadomo kogo był i pojechał za nami xD. Na lekcji była kartkówka, którą najlepiej napisałam 4-, zrobiłam tylko 2 błędy, jednak pani zrobiła strasznie niską punktację, ale ocen nie wstawiała, ponieważ były tylko 2-ki.
Gdy wychodziliśmy ze szkoły zaczął padać ciepły deszcz, a nikt nie miał parasolki -,-. Ja pobiegłam do domu i szybko się schowałam, byłam okropnie wkurzona na mamę, bo mówiła, że po mnie przyjedzie, a nie przyjechała! Cała zmokłam, ale dla pocieszenia, mama poszła kupić mi lody xD i nagle deszcz ustał, wyszło słońce i jest cieeeplutko! Mam nadzieję, że nastanie jeszcze ciepła pogoda...

0 komentarze:

Prześlij komentarz